sobota, 5 marca 2011

Maski karnawałowe

Stefkowi bardzo spodobały się papierowe talerzyki, które wykorzystaliśmy do tworzenia autoportretu. Przypomniałam sobie, że na tym blogu oglądałam ostatnio bardzo fajne maski i postanowiłam zrobić taką ze Stefkiem. Najpierw jednak Stefek zażyczył sobie maskę Porco Rosso. Pewnie nie wiecie (a może jednak?) któż to taki. Jest on bohaterem filmu animowanego w reżyserii Hayao Miyazakiego (autora nagrodzonego Oscarem "Spirited Away"). Porco to włoski pilot, bohater I wojny światowej, który wolał zostać świnią, niż być faszystą (no i teraz wydało się, jakie to filmy oglądamy razem z dzieckiem ;)). Oczywiście największy zachwyt Stefka budzą w tym filmie samoloty.
Porco Rosso wygląda tak:
Taki trochę Humphrey Bogart z "Casablanki"  ;)

A nasza maska wygląda tak:

Kiedy już Stefek nacieszył się maską Porco, zrobiliśmy lwa:



Zbliżają się Ostatki, więc jeśli wybieracie się na bal, a nie macie jeszcze pomysłu na przebranie, to jest to ciekawa propozycja. Zerknijcie jeszcze tutaj i tu, znajdziecie tam więcej pomysłów na maski karnawałowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz