Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pyszności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pyszności. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 marca 2011

Żaglówki z galaretki


Mój syn bardzo lubi oglądać książki kucharskie :). Ostatnio jego ulubioną jest angielska książka z przepisami na potrawy dla dzieci, którą pożyczyłam od mojej koleżanki (dzięki Natalia! :)). To właśnie z niej pochodzi pomysł na łódeczki z galaretki. Sposób wykonania jest bardzo prosty: pomarańczę (lub ewentualnie grejpfruta) przecinamy na pół i, nie uszkadzając skórki, wybieramy miąższ, który albo zjadamy od razu, albo później dodajemy do galaretki (my, jako niepoprawne łakomczuchy, wybraliśmy tę pierwszą opcję :)). Galaretkę przyrządzamy wg przepisu na opakowaniu (ja zmniejszyłam nieco ilość wody) i wlewamy do pustych łupinek. Czekamy aż galaretka stężeje, a następnie nożem zmoczonym w gorącej wodzie kroimy na małe łódeczki. Mocujemy wykałaczkami żagle i gotowe. Fajny pomysł na przyjęcie urodzinowe!

wtorek, 1 marca 2011

Kanelbullar



Bardzo lubimy szwedzką literaturę dziecięcą. Kot Findus i Mama Mu to ulubieni bohaterowie Stefka. Jednak po dokładnym obejrzeniu ilustracji, doszłam do wniosku, że głównym bohaterem szwedzkich książek są cynamonowe bułeczki (czyli właśnie kanelbullar) :), które też uwielbiamy! Cynamon z książeczki "Cynamon i Trusia" ma nawet fryzurę o takim kształcie! 
Nigdy nie byłam w Szwecji, więc nie wiem, czy rzeczywiście Szwedzi  na podwieczorek piją kawę w niebieskich kubkach, zagryzając bułeczkami, jak by to wynikało z materiału ikonograficznego ;) Nie wiem też, jak moja wersja kanelbullar ma się do oryginału, bo nigdy go nie próbowałam. Wiem natomiast, że bułeczki z tego przepisu zawsze wychodzą pyszne. Spróbujcie. Smacznego!

Bułeczki cynamonowe
4 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru
1 saszetka (7 g) drożdży instant 
szczypta soli
2 jaja
1 szklanka mleka
5-6 łyżek masła
na nadzienie:
2-3 łyżki stopionego masła
1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka cynamonu
 
Piekarnik nagrzać do 180 st. C
Mleko i masło włożyć do garnuszka i podgrzewać aż masło się rozpuści, ostudzić do temperatury pokojowej. W misce wymieszać resztę składników ciasta, następnie powoli wlewać do nich mleko z masłem i wyrabiać, aż ciasto będzie elastyczne i będzie odchodzić od ręki. Jeśli ciasto jest zbyt luźne - dodać nieco mąki, jeśli zbyt twarde - mleka lub wody. Odstawić do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość.
Po wyrośnięciu wyjąć ciasto na posypaną mąką stolnicę, lekko wyrobić. Rozwałkować na prostokąt 40x50 cm. Posmarować roztopionym masłem, posypać mieszanką cynamonu i cukru (ja tym razem posypałam także rodzynkami). Zwinąć prostokąt wzdłuż dłuższego boku jak roladę,  następnie pokroić na plasterki-"ślimaczki". Rozłożyć je na blasze posmarowanej tłuszczem lub wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć i odstawić do wyrośnięcia na ok. 20 minut. Piec ok. 15-20 minut.



Ilustracje pochodzą z naszych ulubionych szwedzkich książek: