Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolorowy papier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolorowy papier. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 marca 2011

Maski karnawałowe

Stefkowi bardzo spodobały się papierowe talerzyki, które wykorzystaliśmy do tworzenia autoportretu. Przypomniałam sobie, że na tym blogu oglądałam ostatnio bardzo fajne maski i postanowiłam zrobić taką ze Stefkiem. Najpierw jednak Stefek zażyczył sobie maskę Porco Rosso. Pewnie nie wiecie (a może jednak?) któż to taki. Jest on bohaterem filmu animowanego w reżyserii Hayao Miyazakiego (autora nagrodzonego Oscarem "Spirited Away"). Porco to włoski pilot, bohater I wojny światowej, który wolał zostać świnią, niż być faszystą (no i teraz wydało się, jakie to filmy oglądamy razem z dzieckiem ;)). Oczywiście największy zachwyt Stefka budzą w tym filmie samoloty.
Porco Rosso wygląda tak:
Taki trochę Humphrey Bogart z "Casablanki"  ;)

A nasza maska wygląda tak:

Kiedy już Stefek nacieszył się maską Porco, zrobiliśmy lwa:



Zbliżają się Ostatki, więc jeśli wybieracie się na bal, a nie macie jeszcze pomysłu na przebranie, to jest to ciekawa propozycja. Zerknijcie jeszcze tutaj i tu, znajdziecie tam więcej pomysłów na maski karnawałowe.

wtorek, 1 marca 2011

Ocean


Akwarium okazało się dla nas za ciasne i postanowiliśmy wypłynąć na szerokie wody. Na jednej ze ścian pokoju mamy teraz najprawdziwszy ocean. Mieszkają w nim ryby, ukwiały, ośmiornica, krab i dwie rozgwiazdy, z których jedna jest raczej nieśmiała i chowa się wśród koralowców. Wodę zrobiliśmy odbijając  na kartonie pomalowaną wcześniej folię bąbelkową, skały są z pomiętego papieru pakowego, a morskie stwory z kolorowego papieru. Największą frajdę sprawiło Stefkowi oczywiście przyklejanie zwierzętom oczu. Rybki i resztę stworów przykleiłam do kartonu patafixem, czyli taką masą, za pomocą której można przyczepić wszystko do wszystkiego (jest wielokrotnego użytku i nie zostawia śladów). Dzięki temu zwierzaki można rozmieszczać w dowolnych konfiguracjach (na przykład według kolorów).



czwartek, 24 lutego 2011

Akwarium


Od dawna miałam chrapkę na akwarium według pomysłu Joela. No i wreszcie je ze Stefkiem zrobiliśmy! Hura! Oczywiście zmieniliśmy to i owo. Pudełko po ryżu przecięłam na pół. W środku wykleiliśmy je niebieskim papierem, a następnie folią bąbelkową, która udaje wodę. Rybki wycięliśmy z tektury i okleiliśmy je kawałeczkami kolorowego papieru; to znaczy Stefek ciął papier, bo ostatnio nauczył się obsługiwać nożyczki (!), a ja kleiłam, ponieważ mojemu synowi, nie podobało się, że wszystko klei mu się do łapek. Rybki zamocowaliśmy na nitkach zakończonych guzikami - można je przesuwać, wtedy rybki "pływają". Wodorosty zrobiliśmy z folii pomalowanej zielonym flamastrem. Akwarium przyczepiliśmy do ściany, ciekawa jestem, jak długo powisi ;)



niedziela, 6 lutego 2011

Kolega Cień ;)


   Stefka ostatnio fascynują cienie. Kiedy tylko zapalamy lampkę, zaczyna układać rączki w różne kształty i eksperymentuje z rzucaniem cieni. Przed spaniem, zamiast czytania książeczek, robimy sobie seanse teatru cieni. Gasimy światło, kładziemy się do łóżka, oświetlamy sufit latarką i opowiadamy różne historie, ilustrując je cieniami rzucanymi przez nasze dłonie. Niedawno jeden z naszych cieni się zmaterializował ;) Powiesiliśmy na ścianie duży karton, na którym odrysowałam cień Stefka. Następnie ubraliśmy naszego cieniowego kolegę odpowiednio do pory roku. Stefek dzielnie wydzierał ubrania z kolorowego papieru, smarował klejem i przyczepiał w odpowiednim miejscu. Potem narysował mu "oto i oto" (czyli oczy :)) - bardzo fachowo jak na dwulatka :)
  Planuję też zrobić bardziej wypasiony ;) teatr cieni, gdzie moglibyśmy wystawiać nasze ukochane Muminki. Jednak ten ambitny projekt musi poczekać aż wyzdrowiejemy.